Kocham to co robię!

Coaching prowadzę od 2014 roku

W mojej pracy dzielę się tym czego nauczyłam się w moim życiu, korzystam z mojego doświadczenia, zdobytej wiedzy oraz nieustannie się rozwijam. Dążenie do spełnienia
w życiu przywiodło mnie do miejsca, w którym jestem dziś.

Zarys mojej historii życiowej zamieszczam poniżej. Opisuję moje doświadczenia i przekonania, jakie mnie ograniczały w dążeniu do sukcesu. Dowiesz się w jaki
sposób zakodowały się w mojej głowie i na jakie je zamieniłam. Przeczytasz o mojej osobistej pracy nad sobą w drodze do szczęśliwego spełnionego życia.

Być może w tej historii znajdziesz własne przekonania lub coś co przypomina Twoje doświadczenia?

Być może i ja będę kiedyś miała okazje poznać Twoją historię …

Renata Błaszczyk

Czytaj więcej...

 

Moja osobista historia

Doświadczenia i wyzwania z jakimi się zmierzyłam dały mi możliwość osiągnięcia osobistego sukcesu. To co zakodowało się w moim sercu w dzieciństwie przez wiele lat towarzyszyło mi i ujawniało się w postaci rozmaitych „lekcji”, z których miałam się uczyć. W mojej historii opowiem o kilku lekcjach dotyczących ograniczających przekonań, które z czasem zamieniłam na wspierające myślenie o sobie i otaczającej rzeczywistości.

1. „Należy porównywać się do innych”

Od najmłodszych lat dorośli porównywali mnie do mojej siostry bliźniaczki. Miałam to szczęście, że ja byłam ta „lepsza”, bo siostra była leworęczna, co bardzo
nie podobało się dorosłym…
W szkole ciągle byłam porównywana do innych – oceny to najlepsze do tego narzędzie.

Potrzebę porównywania się zamieniłam na docenianie siebie oraz na akceptacje siebie taką jaką jestem.
W coachingu rodzicielskim pracuję z rodzicami nad tym, aby w pełni akceptowali swoje dzieci, nauczyli się ich słuchać, dawali im prawo do popełniania błędów,
zdobywania słabych ocen i pozwalali swoim dzieciom na rozwijanie odpowiedzialności za swoje zachowanie. Program BALANS RODZICIELSKI nawiązuje do tego obszaru.

2. „Nie poradzisz sobie”Nie wierze w Ciebie”.

Ósmą klasę skończyłam ze średnia 5.1. Chciałam iść do liceum, potem na studia.
Co usłyszałam od ważniej dla mnie osoby? - „Nie poradzisz sobie w liceum”. Słowa te zostały ze mną na długo. Jednak ambitnie, pomimo obaw, zrealizowałam swój cel idąc do liceum. Rozstałam się z tymi słowami na dobre, kiedy po latach uświadomiłam sobie, że tamta osoba mówiła to do siebie, o sobie, a nie do mnie.

Często dla moich klientów zaskakujące jest kiedy pokazuję im, że relacja z partnerem lub kimś bliskim jest odbiciem ich relacji z samym ze sobą. To znaczy na przykład, że osoba, która sama siebie krytykuje czy nie akceptuje, okazuje także brak akceptacji i krytykę wobec innych.
Sposoby budowania zdrowej relacji zawiera mój program BALANS RELACJI PARTNERSKIEJ.

3. „Jestem gruba”, „Nie akceptuję siebie”

W liceum nie akceptowałam swojego ciała. Uważałam się za grubą, a moim największym marzeniem było poddać się operacji plastycznej zmniejszenia piersi.
Lekarz, u którego szukałam pomocy stwierdził „na oko”, że nie mam nadwagi, dolega mi za to „labilność emocjonalna”, czyli chwiejność emocjonalna. Poczułam
się zignorowana i niezrozumiana.

Dziś kiedy sobie przypomniałam, kiedy w emocjach potrafiłam zjeść paczkę wafelków, że aż było mi niedobrze, to mogę powiedzieć, że z zarządzaniem
emocjami faktycznie było u mnie słabo. Nie miałam także wypracowanych sposobów na radzenie sobie ze stresem. Innych niż słodycze i jedzenie. Nie kontrolowałam
tego. Odchudzałam się wiele razy bez efektu.

Nie akceptowałam siebie, więc nie byłam akceptowana przez ważną dla mnie osobę – mojego chłopaka, który powiedział mi „Ja rzucę palenie, a Ty schudnij”…

Z perspektywy czasu wiem, że to co mnie uwolniło od nadwagi to paradoksalnie odwrócenie mojej uwagi od sylwetki, skupienie się na czymś innym oraz praca nad
akceptacją siebie.

Z doświadczenia wiem, że z nadwagą mogą łączyć się takie potrzeby jak: pokonanie stresu, złości, leków, rozwinięcie asertywności, zaakceptowanie
siebie, podniesienie poczucia własnej wartości, a nawet potrzeba czułości. Odkrywanie i pokonanie „prawdziwej” przyczyny nadwagi oraz stopniowe budowanie
zdrowych nawyków zawiera mój program BALANS ZDROWEGO SMUKŁEGO CIAŁA.

4. „Jak mnie to denerwuje…”

Zdanie takie wypowiadałam sama do siebie i na głos wiele razy. Słabo radziłam sobie z emocjami i ze stresem odkąd pamiętam. Nie wiedziałam, że mam prawo czuć emocje, które są uważane za negatywne, np. złość, wstyd, strach… Dorośli pokazywali mi świat, w którym krzyk jest naturalną reakcją w sytuacji, kiedy coś nie idzie po ich myśli. Rzadziej spotykałam osoby,
które miałaby w sobie spokój, opanowanie, słowem dojrzałość. Przy takich osobach czułam się bardzo dobrze, bezpiecznie, akceptowana i rozumiana.

Dziś wiem, że nie tylko mam prawo czuć to co czuję w danej chwili, ale wiem co mogę z tym zrobić. Na przykład złość doświadczała mnie szczególnie często, a co gorsza te same sytuacje powodowały we mnie tę emocję. Dopiero po wielu latach nauczyłam się radzić sobie ze złością. Wiem, że za moją złością stoi coś więcej, jakaś niezaspokojona potrzeba lub naruszenie mojego poczucia
bezpieczeństwa w danej sytuacji. Kiedy jestem tego świadoma, potrafię zachować spokój w sytuacjach, które wcześniej mnie denerwowały. Umiejętność zarządzania emocjami uważam za bardzo ważny aspekt w dążeniu do spełnionego, szczęśliwego życia, stąd mój program BALANS EMOCJONALNY.

„Nie sądź, że radość lub złość są dziełem przypadku” Lao-Cy

5. „Moja wartość zależy od pracy i od wykształcenia”.

Pracy, pracowitości nauczyłam się w dzieciństwie. Nabyłam przekonania, że moja wartość zależy od pracy, więc bardzo lubiłam pracować. Miałam taki etap w moim życiu, kiedy pracowałam całymi dniami, od poniedziałku do poniedziałku i w święta też. Praca była dla mnie wtedy najważniejsza.

Moją pierwszą zawodową pracę podjęłam po liceum – zaczęłam pracować jako szwaczka. Do pracy na 6 rano jeździłam rowerem 14 kilometrów. Potrzebowałam usamodzielnić się. Chciałam założyć rodzinę i skończyć studia. Tytuł magistra to był dla mnie warunek abym stała się pełnowartościowym człowiekiem, pragnęłam dołączyć do „elitarnej grupy ludzi z wyższym wykształceniem”. Wyszłam za mąż, urodziłam
Córeczkę, a potem zrealizowałam swój cel - skończyłam studia. Jako magister filologii angielskiej nie stałam się bardziej wartościowym człowiekiem. Wcale nie zaczęłam myśleć o sobie, że jestem lepsza od innych. To w co wierzyłam od dawna okazało się być jedynie przekonaniem, a nie faktem. O wartości człowieka nie świadczy wykształcenie.

Moja osobista droga zawodowa wyglądała w dużym skrócie tak:
- szwaczka,
- nauczyciel języka angielskiego,
- właściciel i manager szkoły językowej,
- coach,
- trener,
- psychodietetyk
- doradca zawodowy

Coaching oczarował mnie jako metoda od samego początku, dowiedziałam się o nim w 2014 roku. Brałam wtedy udział w szkoleniach trenerskich w Krakowie. Poznałam kilka narzędzi coachingowych i doświadczyłam pracy nad sobą z ich wykorzystaniem. To był początek mojej zmiany jako osoby, ale też zawodowej zmiany. Zapragnęłam zostać coachem, co zrealizowałam rok później.

W programie BALANS ZAWODOWY pomagam osobom niezadowolonym ze swojej pracy w wytyczeniu ścieżki zawodowej jakiej pragną, np. w zmianie pracy czy budowaniu własnego biznesu.

6. „Pieniądze przychodzą ciężko”, „Bogaci ludzie są nieuczciwi”
Wyrosłam w przekonaniu, że na pieniądze trzeba ciężko pracować, a bogaci ludzie dorabiają się pieniędzy na oszustwie. W mojej rzeczywistości doskonale się te przekonania odzwierciedlały – praca byłą dla mnie największą wartością, a pieniądze stawiałam co najmniej na drugim miejscu.

Kiedyś chciałam sprzedać rzeczy, których nie potrzebowałam. Super, że na to wpadłam, żeby je sprzedać, zamiast rozdać. Osoba, która chciała je kupić zaproponowała 800 zł, a ja na to „700 będzie ok”. Podobne historię słyszę często od osób mających kłopoty finansowe. Jest takie powiedzenie „Biedny liczy każdą złotówkę, a bogaty, każdy grosz”. Biedny myśli o bogatym, że jest skąpy, bo zanim bogaty wyda pieniądze (choć ma ich dużo przecież) dobrze się zastanowi czy warto. Biedny podejmuje często pochopne finansowe decyzje. Bogaty myśli inaczej. To co myślisz na temat pieniędzy i bogactwa ujawniają się w rzeczywistości. Zarabiasz tyle na ile się cenisz.
BALANS FINANSOWY obejmuje pracę w tym obszarze.

Kiedy z perspektywy czasu wspominam moją osobistą historię życia to nie tylko zawsze byłam pracowita, ale też szukałam właściwej drogi, pomysłu na siebie, spełnienia. Z jednej strony to wynikało z niskiego poczucie własnej wartości, a z drugiej było wewnętrznym dążenie do szczęścia, aby móc wreszcie powiedzieć do siebie „Już nic nie muszę, wszystko jest dobrze, najlepiej jak może być”. Inaczej też myślę dziś o „życiu w pędzie”. Jestem przekonana, że moja gonitwa wynikała z potrzeby dowartościowania i potrzeby ucieczki od rzeczywistości, z której nie byłam zadowolona. Dziś wiem, że człowiek sam w sobie jest wartościowy, ja też. Nie muszę na swoją wartość ciężko pracować. Mam prawo myśleć o sobie dobrze bez względu na to jakie mam wykształcenie, ile zarabiam i gdzie mieszkam. Mam prawo dążyć też do
wykonywania pracy, którą kocham, do odkrywania własne pasji i zarabiania na niej.

Do czego ta moja osobista historia mnie doprowadziła?
Spełniam swoje marzenia – takie i tylko te na które się odważę 😊
Jako dziecko marzyłam, aby zrobić szpagat, co osiągnęłam w wieku 35 lat.
Z zakompleksionej nastolatki stałam się super babką, dbam o zdrowie i sylwetkę, wiem czego chcę i doceniam siebie taką jaką jestem.
Dziś myślę o sobie dobrze i wierzę w siebie. Wiem, że jestem najlepszą wersją samej siebie. Nie martwię się tym, co o mnie pomyślą inni, nie porównuję się do nikogo. Nie uważam się za lepszą ani za gorszą od innych. Doceniam to co mam, dbam o relacje z bliskimi. Uwielbiam moją wieś. Uczę się żyć w spokoju i z ważnością, zamieniam „życie w pędzie” na „życie w zgodzie z sobą”. Dbam o swoje zdrowie i wewnętrzny spokój. Wiele osiągnęłam, ale jeszcze więcej przede mną, bo czym więcej wiem, tym wydaje się, że wiem mniej. To tak jakby to co mam do zrobienia porównać do wspinaczki na wysoką górę - już rozpoczęłam moją wedrówkę, wiem gdzie chcę wejść, wiem po co, wiem, że czeka mnie wysiłek i przygoda. Zamierzam iść bez pośpiechu, aby niczego nie przegapić i cieszyć się tą drogą.

Poznajmy się!

Uwielbiam pracować jako coach i dzielić się zdobytą wiedzą z moimi klientami, wspierać ich, motywować i towarzyszyć w ich przemianie.
Narzędzia, materiały i sposoby na wprowadzanie zmian podzieliłam na kilka kategorii, a każda z nich nawiązuje do budowania spełnionego życia w zgodzie z sobą, do BALANSU.

BALANS w obszarze:
1. Zdrowego smukłego ciała
2. Emocjonalny, panowanie nad stresem i emocjami
3. Relacji partnerskiej
3. Rodzicielski
5. Finansowy
6. Zawodowy